Nowy sezon artystyczny w Brzeskim Centrum Kultury

Brzeskie Centrum Kultury serdecznie zaprasza do udziału w zajęciach artystycznych w sezonie 2019/2020. W nowym sezonie prowadzone będą zajęcia artystyczne według wyszczególnienia poniżej. Przy informacji o zajęciach podano dane kontaktowe do instruktorów prowadzących. Prosimy o kontakt bezpośrednio z instruktorami. W razie jakichkolwiek pytań dotyczących zajęć można się także kontaktować pod adresem: imprezy.bck@gmail.com 1. SEKCJA TANECZNA – instruktor: Paulina Rutowicz –[…]

czytaj dalej…

Ewa Fonfara: Piastoludki cz. 10

O dzwonach z Ryczyna Niedaleko Brzegu – rozpoczęła swoją opowieść Zuzka – Tam gdzie Odra przepływa przez rozległe mokradła był kiedyś piękny gród zwany Ryczynem (jak już wiesz, stoimy właśnie w tym miejscu) – otoczony ze wszystkich stron wysokim murem nie był łatwy do zdobycia. Trudno też było do niego trafić poprzez gęstą puszczę i otaczające go bagna. Życie[…]

czytaj dalej…

Ewa Fonfara: Piastoludki cz. 9

Legenda o niedźwiedziu Zuzka stuknęła obcasikiem i momentalnie zmieniła strój z szerokiej spódnicy z fartuchem na czarny, skórzany kombinezon i wysokie, skórzane buty. Całość stroju uzupełniał biały kask z czerwonym napisem „Zuzka”. – No co? – zwróciła się do mnie zakładając kask na głowę – Nie ma na co czekać, wskakuj! – Ale ja chyba nie za bardzo jestem gotowa na taką jazdę – powiedziałam[…]

czytaj dalej…

Ewa Fonfara: Piastoludki cz. 8

Zuzka Chwilę później obok mnie pojawiła się uśmiechnięta, mała osóbka w szerokiej, czerwonej spódnicy, opasanej fartuchem. Na głowie nosiła kolorowy czepiec z szerokim rondem, który zasłaniał jasną grzywkę i figlarne oczka. Za to z tyłu zwisał gruby warkocz obwiązany czerwoną kokardą. Zuzka schowała swój telefon w kieszeń fartucha i zwracając się do mnie, powiedziała: – Zdziwiona, że mamy telefony? – Aha –[…]

czytaj dalej…

Ewa Fonfara: Piastoludki cz. 7

Ziemniaczane opowieści „Na pewno bardzo lubicie jeść ziemniaczki z surówką i kotlecikiem?…” – Nie patrz tak na mnie – powiedział Ratuszek widząc moją skwaszoną minę – Po prostu opowiadam tą historię słowami Reńki. Ona zawsze tak mówi do dzieci… – A ty zawsze podsłuchujesz – mruknęłam przekornie spoglądając na zirytowanego Piastoludka. – Nie podsłuchuję! Nie podsłuchuję! – To skąd znasz tę historię dokładnie[…]

czytaj dalej…

Ewa Fonfara: Piastoludki cz. 6

Jak Jędrzej brzeski Ratusz spalił Piastoludek poprawił kubrak, szybkim ruchem ręki strzepnął resztki popiołu, które spadły z sufitu na jego czapeczkę, po czym rozpoczął swoje opowiadanie: Działo się to bardzo dawno temu. Wtedy, kiedy jeszcze wszystkie domy w mieście były drewniane, a nocami po ulicach chodzili strażnicy, wołając: – Gaście ogień! Gaście ogień! – w ten sposób pilnowali[…]

czytaj dalej…

Ewa Fonfara: Piastoludki cz. 5

Spotkanie w Ratuszu Stałam bezradnie na rynku nie bardzo wiedząc, co robić dalej. Wokół mnie przechodzili ludzie, jednak, jak się wkrótce zorientowałam, nie widzieli mnie. Jak dostać się z powrotem do ludzkiego świata? – Niech tym się nie martwi – ktoś pociągnął mnie za płaszcz. Popatrzyłam w dół i zobaczyłam, kogóż by innego? Piastoludka. – Oni tak zawsze – powiedział wskazując głową w kierunku[…]

czytaj dalej…

Ewa Fonfara: Piastoludki cz. 4

Młynarska czy Garbarska? Nie wiedzieć kiedy znalazłam się obok kamieniczek na rynku. Wszystko wyglądałoby jak zwyczajny spacer po mieście, gdyby nagłe pociągnięcie za ucho nie przypomniało mi, że na moich ramionach siedzą dwa dziwne stworki. Zaś nagłe uderzenie w nos – że Piastoludki nadal się kłócą i machając kijkami starają się dosięgnąć przeciwnika po drugiej stronie mojej głowy. – Natychmiast przestańcie! Wy się bijecie, a ja[…]

czytaj dalej…

Ewa Fonfara: Piastoludki cz. 3

Pies księcia Jerzego Zapadła chwila milczenia. Czułam, że przez cały ten czas byłam uważnie obserwowana przez Brodka. Utkwił we mnie te swoje świdrujące oczka i uśmiechał się leciutko. Oparłam się o fortepian. – Niech siada – usłyszałam – Niech siada obok mnie! – Gdzie? – zdziwiłam się. – Na fortepianie! – Przecież nie wolno – zaoponowałam. – A widzi cię ktoś?[…]

czytaj dalej…

Ewa Fonfara: Piastoludki cz. 2

W zamkowych komnatach Rozglądając się na boki cichutko wkradłam się przez zamkową bramę na dziedziniec. Starałam się nie stukać obcasami o bruk, a mimo tego wydawało mi się, że słychać moje kroki nawet w kosmosie. – Co się skrada i dziwnie kroczy? – usłyszałam znajomy głos. – Staram się, żeby mnie nikt nie usłyszał i nie zobaczył – odpowiedziałam. – Przecież jesteśmy niewidzialni, ciamajdo! Stanęłam[…]

czytaj dalej…