Ewa Fonfara: Piastoludki cz. 15

Wielka Księga Miasta Brzeg W milczeniu posuwaliśmy się za Zuzką, która pewnym krokiem szła przez ciemne zaułki omijając drzwi prowadzące nie wiedzieć dokąd i odgarniając pajęczyny zwisające z sufitu. Zupełnie nie wiedziałam, w którym miejscu miasta akurat się znajdujemy. Główny tunel był nieco szerszy, jednak Zuzka wybierała czasem pomniejsze korytarze skręcając nagle to w lewą bądź prawą stronę. Za mną dreptał Kociołek dysząc[…]

czytaj dalej…