Piastoludki, czyli jak one właściwie wyglądają – część 2

Do tej pory poznaliśmy już kilka Piastoludków: Brodka, Ratuszka, Młynka, Maurka no i oczywiście Zuzkę. Teraz przyszedł czas na kolejne z nich. W dziewiątej części opowieści trafiamy wraz z Zuzką do pobliskiego Ryczyna, tam za polaną w głębi lasu docieramy do brunatnego niedźwiedzia, którym opiekowało się sporo Piastoludków: czyściły jego futro z liści i mchu. Inne, olbrzymimi grzebieniami czesały gęste futro i drapały go po grzbiecie[…]

czytaj dalej…

Ewa Fonfara: Piastoludki cz. 18

Ostatnie starcie Podekscytowana Zuzka biegła ulicą pryskając miksturą na prawo i lewo, a my ledwo mogliśmy ją dogonić. Na starych, wyślizganych kamieniach wyraźnie widoczna zielona smuga wskazywała kierunek biegu. Z ulicy Reja skręciliśmy w starą, wąską uliczkę prowadzącą wprost pod kościół. Stare wieże dumnie wznosiły się na tym placu od stuleci, jak widać jednak dla Kiciumordki nie było żadnych przeszkód[…]

czytaj dalej…

Ewa Fonfara: Piastoludki cz. 16

Radziu Aptekarz Kociołek zdmuchnął świeczkę i ruszyliśmy w drogę powrotną. Udało mi się jeszcze tylko szybko chwycić ostatni kawałek pierniczka, po czym ciężkie drzwi zatrzasnęły się za nami. Drogę już znaliśmy, zresztą widać było, że dla Piastoludków podziemne trasy nie stanowią tajemnicy. W czasie drogi Kociołek ciągnął dalej swoją opowieść. – Powinnaś już wiedzieć, że każdy mieszkaniec Brzegu ma[…]

czytaj dalej…

Ewa Fonfara: Piastoludki cz. 15

Wielka Księga Miasta Brzeg W milczeniu posuwaliśmy się za Zuzką, która pewnym krokiem szła przez ciemne zaułki omijając drzwi prowadzące nie wiedzieć dokąd i odgarniając pajęczyny zwisające z sufitu. Zupełnie nie wiedziałam, w którym miejscu miasta akurat się znajdujemy. Główny tunel był nieco szerszy, jednak Zuzka wybierała czasem pomniejsze korytarze skręcając nagle to w lewą bądź prawą stronę. Za mną dreptał Kociołek dysząc[…]

czytaj dalej…