Ewa Fonfara: Piastoludki cz. 12

Kociołek Mknęłyśmy wąskimi uliczkami Brzegu, by chwilę później z piskiem opon zahamować na ulicy Reja. Ku mojemu zaskoczeniu na środku wybrukowanej drogi paliło się sporych rozmiarów ognisko. Nad ogniem zamocowany na trójnogu wisiał ogromny kocioł z bulgoczącą zawartością. Obok na drewnianym podeście stał Piastoludek i mieszał w środku wielką chochlą. Ubrany w żółty kubraczek opasany białym, kucharskim fartuchem wyglądał co najmniej dziwnie.[…]

czytaj dalej…

Ewa Fonfara: Piastoludki cz. 11

Brzeskie gęsi – Co to było? – krzyknęłam. Zuzka odwróciła głowę w moim kierunku i wskazała ręką na niewielki dom, który właśnie ukazał się na horyzoncie. – Za chwilę wszystkiego się dowiesz! Po chwili z ostrym hamowaniem zatrzymałyśmy się przed ogrodzeniem sporego domostwa. Przed domem, na niewielkiej ławeczce, siedział Piastoludek z długą, białą brodą. Staruszek pieszczotliwie głaskał po szyjach podchodzące do niego ptaki, a białe,[…]

czytaj dalej…

Nowy sezon artystyczny w Brzeskim Centrum Kultury

Brzeskie Centrum Kultury serdecznie zaprasza do udziału w zajęciach artystycznych w sezonie 2019/2020. W nowym sezonie prowadzone będą zajęcia artystyczne według wyszczególnienia poniżej. Przy informacji o zajęciach podano dane kontaktowe do instruktorów prowadzących. Prosimy o kontakt bezpośrednio z instruktorami. W razie jakichkolwiek pytań dotyczących zajęć można się także kontaktować pod adresem: imprezy.bck@gmail.com 1. SEKCJA TANECZNA – instruktor: Paulina Rutowicz –[…]

czytaj dalej…

Ewa Fonfara: Piastoludki cz. 10

O dzwonach z Ryczyna Niedaleko Brzegu – rozpoczęła swoją opowieść Zuzka – Tam gdzie Odra przepływa przez rozległe mokradła był kiedyś piękny gród zwany Ryczynem (jak już wiesz, stoimy właśnie w tym miejscu) – otoczony ze wszystkich stron wysokim murem nie był łatwy do zdobycia. Trudno też było do niego trafić poprzez gęstą puszczę i otaczające go bagna. Życie[…]

czytaj dalej…

Ewa Fonfara: Piastoludki cz. 9

Legenda o niedźwiedziu Zuzka stuknęła obcasikiem i momentalnie zmieniła strój z szerokiej spódnicy z fartuchem na czarny, skórzany kombinezon i wysokie, skórzane buty. Całość stroju uzupełniał biały kask z czerwonym napisem „Zuzka”. – No co? – zwróciła się do mnie zakładając kask na głowę – Nie ma na co czekać, wskakuj! – Ale ja chyba nie za bardzo jestem gotowa na taką jazdę – powiedziałam[…]

czytaj dalej…

Ewa Fonfara: Piastoludki cz. 8

Zuzka Chwilę później obok mnie pojawiła się uśmiechnięta, mała osóbka w szerokiej, czerwonej spódnicy, opasanej fartuchem. Na głowie nosiła kolorowy czepiec z szerokim rondem, który zasłaniał jasną grzywkę i figlarne oczka. Za to z tyłu zwisał gruby warkocz obwiązany czerwoną kokardą. Zuzka schowała swój telefon w kieszeń fartucha i zwracając się do mnie, powiedziała: – Zdziwiona, że mamy telefony? – Aha –[…]

czytaj dalej…

Ewa Fonfara: Piastoludki cz. 7

Ziemniaczane opowieści „Na pewno bardzo lubicie jeść ziemniaczki z surówką i kotlecikiem?…” – Nie patrz tak na mnie – powiedział Ratuszek widząc moją skwaszoną minę – Po prostu opowiadam tą historię słowami Reńki. Ona zawsze tak mówi do dzieci… – A ty zawsze podsłuchujesz – mruknęłam przekornie spoglądając na zirytowanego Piastoludka. – Nie podsłuchuję! Nie podsłuchuję! – To skąd znasz tę historię dokładnie[…]

czytaj dalej…

Ewa Fonfara: Piastoludki cz. 6

Jak Jędrzej brzeski Ratusz spalił Piastoludek poprawił kubrak, szybkim ruchem ręki strzepnął resztki popiołu, które spadły z sufitu na jego czapeczkę, po czym rozpoczął swoje opowiadanie: Działo się to bardzo dawno temu. Wtedy, kiedy jeszcze wszystkie domy w mieście były drewniane, a nocami po ulicach chodzili strażnicy, wołając: – Gaście ogień! Gaście ogień! – w ten sposób pilnowali[…]

czytaj dalej…

Ewa Fonfara: Piastoludki cz. 5

Spotkanie w Ratuszu Stałam bezradnie na rynku nie bardzo wiedząc, co robić dalej. Wokół mnie przechodzili ludzie, jednak, jak się wkrótce zorientowałam, nie widzieli mnie. Jak dostać się z powrotem do ludzkiego świata? – Niech tym się nie martwi – ktoś pociągnął mnie za płaszcz. Popatrzyłam w dół i zobaczyłam, kogóż by innego? Piastoludka. – Oni tak zawsze – powiedział wskazując głową w kierunku[…]

czytaj dalej…

Ewa Fonfara: Piastoludki cz. 4

Młynarska czy Garbarska? Nie wiedzieć kiedy znalazłam się obok kamieniczek na rynku. Wszystko wyglądałoby jak zwyczajny spacer po mieście, gdyby nagłe pociągnięcie za ucho nie przypomniało mi, że na moich ramionach siedzą dwa dziwne stworki. Zaś nagłe uderzenie w nos – że Piastoludki nadal się kłócą i machając kijkami starają się dosięgnąć przeciwnika po drugiej stronie mojej głowy. – Natychmiast przestańcie! Wy się bijecie, a ja[…]

czytaj dalej…